sobota, 19 listopada 2011

Tachionizowana Woda Przewodząca

  Długą przerwę w postów pisaniu miałem, napisać coś czas o wodzie, w której moc wielka drzemie. Zaczynam w ten sposób, ponieważ prawdopodobnie dzięki tej wodzie mistrz Joda dożył 900 lat:) Strona ogólnie bardzo ciekawa, potrafią wytwarzać cząstki, których istnienia nikt jeszcze nie potwierdził oraz Jodynę magnezową (WTF?)
Preparat zawiera naładowana/wzmocniona jodynę/jod produkowana na podstawie sekretnej receptury testowanej przez naukowców
Prawdziwą perełką jest „cudowny roztwór mineralny” który podobno zawiera:
(ClO2-dwutlenek chloru), cudowny roztwór mineralny (ClO2)oraz oczyszczające krople wody (28%roztwór)
Lecz później okazuje się, że:
Zawartość: woda destylowana oraz chlorek sodowy
Czyli woda z solą w cenie 77 zł za 120 ml. Przy stwierdzeniu, że jest to preparat od lat stosowany do sterylizacji spodziewałbym się że to podchloryn sodu z tym, że kto by chciał pić wodę z domestosem (jest on zdecydowanie niejadalny oraz zdecydowanie tańszy). Zastanawiające jest również ostrzeżenie:
Ostrzeżenie: nie używaj nierozcieńczonego. Trzymaj z dala od dzieci. Trzymaj z dala od bezpośredniego światła słonecznego.
Ciemna strona silna jest:)

wtorek, 27 września 2011

Jodyna

    W pewnym serwisie możemy przeczytać o tym jak to naukowcom udało się stworzyć kable z nanorurek o przewodności lepszej od miedzi. W tekście znajduje się też niezwykle szczegółowy;] opis otrzymywania tego ustrojstwa:
Następnie wypłukuje się kwas i wystawia tak powstały kabel na działanie par jodyny w wysokiej temperaturze. Jodyna przenika do nano-rurek w kablu i podnosi przewodność kabla bez narażania na szwank jego właściwości mechanicznych.
 Ponieważ pary jodyny to jak dla mnie głównie etanol, postanowiłem odszukać źródło:
They rinse the acid from the cable and expose it to iodine vapor at high temperatures. The iodine penetrates into the nanotubes within the cable and increases the cable's conductivity without compromising its mechanical properties.
Jak widać tłumaczenie fragmentu bardzo dobre z jednym, małym szczegółem:)
iodine = jod 

sobota, 6 sierpnia 2011

Tungsten

 Serwis gadżetomania donosi o domorosłym konstruktorze, który w garażu zbudował mikroskop elektronowy. Pikanterii dodaje fakt, że:
 Wykonał więc emiter elektronów z cienkiego drutu tungstenowego
Tak więc przy tłumaczeniu mikroskopu odkryto nowy pierwiastek:)


Tungsten to po angielsku wolfram.
 

czwartek, 21 lipca 2011

Boski wiatr

Tym razem bardziej fizyka niż chemia i bardziej literówka niż głupota(chociaż nie wiadomo). W ofercie pewnego supermarketu znajduje się wentylator:

Każdy motolotniarz o takim marzy.

piątek, 8 lipca 2011

Z magnesem na magnez

Magnez czy magnes, oto jest pytanie:) z nieznanych mi przyczyn te dwa rzeczowniki sprawiają ludziom tyle problemów.
Np. tutaj ktoś wyraźnie nie potrafi się zdecydować:
 
Z kolei tutaj mamy magnes, który został nazwany magnezem:
Niestety nie udało mi się znaleźć magnezu będącego magnesem.

PS oświetlenie na magnez to wygląda tak:

wtorek, 28 czerwca 2011

Aromat kofeiny?

W skład taniej koli z jakiegoś marketu wchodzi:
No i pytanie postawione w tytule, jaki aromat posiada kofeina? Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to pisać:)

A tak przy okazji to niezły składzik z odczynnikami muszą mieć w tej fabryce.

UPDATE: Namierzyłem kolejną kolę, tym razem aromat kofeiny współgra z "aromatem naturalnym"

czwartek, 9 czerwca 2011

Półstały roztwór elektronów

  W tym poście przedstawię dość ciekawy przykład „mutacji” informacji naukowej przechodzącej przez pióro redaktorów różnych serwisów
  Moja wędrówka zaczyna się na stronie autoa.pl gdzie przeczytałem:

Zamiast litu lub niklu, nowy akumulator wykorzystuje elektrony w półstałym płynie.

  No tak roztwór elektronów, od razu pomyślałem, że to musi się znaleźć na moim blogu i postanowiłem sprawdzić źródło. Wprawdzie był podany tylko adres strony głównej, autoblog.com jednak po chwili dotarłem do strony z artykułem. Dalej poszło z górki, tylko 3 kliknięcia w „Source” i dotarłem do strony MIT, na której to był odnośnik do publikacji naukowej.
  No i okazało się, że nasz półstały płyn zawiera lit oraz nikiel, oraz że płyny są dwa, jeden jest anodą drugi katodą.
  Wynalazek nazwano „baterią przepływową”(flow battery), jego podstawowym elementem jest zawiesina sproszkowanych elektrod w elektrolicie. W czasie pracy urządzenia oba płyny  pompuje się do ogniwa i tam zachodzą reakcje elektrodowe, czyli wytwarzanie energii elektrycznej. W ogniwie płyny są oddzielone membraną półprzepuszczalną. Teraz brzmi to całkiem sensownie.

środa, 8 czerwca 2011

Tykająca bomba chemiczna

  Serwis pomorska.pl informuje nas o zagrożeniu ze strony zakładów chemicznych, które produkują:

Przetwarzają fosgen, chlor, etanol i azot - w naszym regionie jest osiemnaście zakładów przemysłowych, które wykorzystują niebezpieczne substancje.

Pal licho ten etanol, bo niektórym rzeczywiście szkodzi, ale azot?!? Zamów buty do golfa, bo nie wyjdziemy stąd żywi.

W pierwszej grupie zakładów, które stwarzają potencjalnie duże zagrożenie awarią, znajdują się między innymi firmy: "Mondi Świecie” S.A (dawniejsza "Celuloza”), w której podczas produkcji wykorzystuje się żrące ługi (pochodne zasad)

To pewnie są zasady azotowe, prawdopodobnie na bazie kwasu:)

I na koniec błąd mniej głupi, który wymaga bardziej szczegółowej znajomości chemii i można go wybaczyć, ale jak już wypisuje to, co tam mi szkodzi:

Wypadek miał miejsce w zakładzie produkującym EPI (epichlorohydrynę, czyli piankę przemysłową)
Epichlorohydryna jest monomerem, z którego otrzymuje się żywice epoksydowe, sama z siebie żadną „pianką przemysłową” nie jest.

wtorek, 7 czerwca 2011

Krystalizacja wody

  Przez wiele lat myślałem, że woda krystalizuje w okolicach 0°C i jak zwykle aukcja na allegro musiała rozwiać moje złudzenia

  Dawno, dawno temu pewien radziecki uczony wynalazł wodę w proszku, do tej pory nie wie, w czym to rozpuścić:)

  Sam preparat to oczywiście nie zamrażacz tylko flokulant i nie krystalizuje tylko klaruje wodę tak, że jest krystalicznie czysta(a przynajmniej tak twierdzi producent).

środa, 1 czerwca 2011

Generator wodoru DIY

 Jak obiecywałem wcześniej oto moja wersja urządzenia, które jest rzekomym źródłem nieskończonej energii. Ponieważ do konstrukcji urządzenia brałem to, co było pod ręką jego całkowity koszt to 0 zł(tutaj chcą za niego ponad 400zł).  
 Korpus wykonałem z półlitrowej butelki PET po jakimś napoju dla dzieci, ponieważ miała korek z „dzióbkiem”, który ułatwił wyprowadzenie przewodów na zewnątrz.
W środku butelki umieściłem elektrody miedziane (więcej o materiale na elektrody będzie później) wykonane poprzez nawinięcie na patyczki do szaszłyków około 30 cm drutu miedzianego 1.5 mm2 (typowy przewód podtynkowy). Między elektrodami umieściłem kawałki węża gumowego i skleiłem je razem taśma klejącą, do elektrod przylutowałem przewody, które wyprowadziłem na zewnątrz poprzez dziurę wycięta w korku.
Przez ten sam otwór wyprowadziłem również wężyk gumowy (średnica około 6 mm, wężyk od pompki do akwarium). Zatyczkę od korka użyłem do wykonania czegoś w rodzaju foremki na klej.
Całość zalałem klejem z pistoletu, jednak polecam do tego silikon gdyż moja wersja dość szybko stała się nieszczelna.
Urządzenie w całości prezentuje się tak:
 
 Teraz trochę o materiałach użytych do konstrukcji, przede wszystkim o elektrodach. Użyta przeze mnie miedź będzie ulegała reakcji na anodzie:

Cu → Cu2+ + 2e-

W efekcie jedna z elektrod będzie się roztwarzała i po pewnym czasie zniknie (u mnie po godzinie pracy nie widać żeby jakoś szczególnie się skurczyła). Idealnym materiałem na elektrody była by platyna jednak to spowoduje, że koszt urządzenia wzrośnie z 0 zł do jakiś 4000:) Innym dobrym i dostępnym materiałem wydaje się być grafit (jedyne, co może przeszkadzać to dość spory opór elektryczny) jednak nie chciało mi się obierać ołówków lub baterii i zostałem przy miedzi.

Do zasilania elektrolizera używałem zasilacza 18 V 400 mA, ale stwierdziłem, że to zbyt małe natężenie prądu i elektroliza przebiega zbyt wolno, po czym użyłem jakiegoś starego akumulatora NiCd 14.4 V, który na zwarciu powinien dawać kilka amperów. Przy takim zasilaniu (czyli przy podłączeniu do instalacji samochodowej też) elektroliza zachodzi po zalaniu urządzenia kranówką jednak znowu byłem niecierpliwy i żeby przyspieszyć proces dodałem do wody ze dwie łyżki bezwodnego węglanu sodu (akurat to miałem w domu), wodorowęglan sodu, czyli soda oczyszczona też powinien być dobry, odradzam sól kuchenną ze względu na wydzielanie się gazowego chloru. Dobrymi elektrolitami powinny być siarczany sodu, potasu oraz wodorotlenki sodu lub potasu (te ostatnie znajdziemy w preparatach typu „kret”)


Pracujące urządzenie wygląda tak:

video


Urządzenie nie było przeze mnie podłączane do jakiegokolwiek samochodu i nie polecam robienia tego gdyż może to spowodować więcej szkód niż pożytku, jednak jeżeli ktoś zastanawia się nad zakupem takiego urządzenia to jest to dokładnie to samo i lepiej wykonać je samodzielnie nie dając szansy na zarobek oszustom. Musicie jednak pamiętać że INSTALACJI URZĄDZENIA W SAMOCHODZIE DOKONUJECIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

 I na koniec jak już to zmajstrowałem to postanowiłem zrobić trochę piany:
video  

PS: Co ciekawego można zrobić z węglanu miedzi(II)?

piątek, 20 maja 2011

Ach te molekuły...

Dzięki uprzejmości pewnej anonimowej chemiczki trafiła do mnie broszura reklamująca serie narzędzi fryzjerskich CHI, oto z czym mamy do czynienia:
Stworzone w oparciu o najnowocześniejszą Zaawansowaną Technologię Amerykańską (Advanced American Technology)
No tak, amerykańscy naukowcy, wszyscy wiemy, do czego są zdolni. Co takiego potrafi ta technologia:
Rozbija molekuły wody w mikroskopijne cząsteczki 
Czyli rozbija cząsteczki na cząsteczki, incepcja jakaś, ewentualnie coś z Xzibit’a „Yo dawg I heard you like cars so we put a car in your car so you can drive while you drive”. Podobnie kolejny fragment:
 Srebro = Ag(atomy srebra) + Jony 
Srebro składa się ze srebra, kto by pomyślał, ale żeby jony...

Niskie pole elektromagnetyczne
Tradycyjne suszarki emitują do 20.000 mG; suszarka CHI natomiast emituje maksymalnie 1,5 mG

Około 13000 razy mniejsze pole, to gdzie oni kapustę posieją... a nie takie pole to się w hektarach mierzy a nie w jakichś tam mG tylko, co to za jednostka? 
Źródło(pdf) – polecam lekturę całości:)
 
 

środa, 18 maja 2011

Nowe nieznane zjawisko fizyczne przyspieszy komputery?

 Na stronie kopalniawiedzy.pl pod takim właśnie tytułem możemy przeczytać o odkryciu nowego materiału, który przyspieszy nasze komputery. Problem w tym, że w skład tego materiału wchodzi:
...badali system składający się z glinianu lantanu wyhodowanego na podłożu z tytanatu strontu.
 Nic dziwnego, że zjawisko nieznane, materiał też jakiś nieznany, tak samo jak polskie nazewnictwo chemiczne. Nazwy soli kwasów tlenowych w języku polskim kończą się na –an, ewentualnie –ian tak, więc jest to tytanian strontu o wzorze SrTiO3. Podobnych błędów można znaleźć od groma tak, więc rozpoczynam tworzenie własnego „słownika”, który za jakiś czas opublikuję.


A tak BTW to „spelczek” z Worda, Opery i Bloggera rozpoznaje tytanat jako błąd przy jednoczesnym niepodkreślaniu tytanianu, ale tylko Opera podaje tytanian na liście z prawidłową pisownią.

środa, 11 maja 2011

Kwas czy zasada?

Dawno temu widziałem w Teleexpresie pewną wypowiedź, która rozbawiła mnie do łez, ale dopiero dzisiaj i to przypadkowo trafiłem na nią w serwisie YouTube. Niestety umieszczanie na stronach zostało zablokowana:( dlatego jeszcze raz powtórzę link i umieszczę króciutki stenogram:

-To jest, sssssss, na bazie zasadowego takiego kwasu, to jest środek spożywczy, on nie jest szkodliwy, w ogóle.
A żeby post nie był taki krótki to podrzucę inny filmik o kwasach i zasadach:)

Waga analityczna

Robiąc porządki w domu znalazłem dość wiekową ulotkę z hipermarketu

Takiej wagi jeszcze na laboratorium nie widziałem. Ciekawe czy posiada typową dla wag analitycznych dokładność 0.1 mg:)

wtorek, 10 maja 2011

Jestem botem! Czyli o samochodach na wodę

W Internecie roi się od różnej maści ściemniaczy oferujących urządzenia, które pozwolą nam np. zaoszczędzić na paliwie, w zasadzie wszystko to ściema (ze skutecznych wynalazków do oszczędzania paliwa polecam rower, zaraz za nim jest nowszy samochód) niewarta nawet mojego komentarza, ale jedna strona mnie urzekła:

Uwaga. dopytywanie się na wszelkiego rodzaju forach o generator wodoru do samochodu będzie zawsze skutkowało wprowadzeniem pytającego w błąd. Jak wiadomo w Japonii już dawno, bo około dwudziestu lat temu, wynaleziono komputery które posiadają namiastkę sztucznej inteligencji i odpowiadają na zadawane pytania tak jak żywy człowiek. A więc gdy będziemy pytać o to, co jest w krajach wysoko rozwiniętych oczywistością, a generatory wodoru do różnych typów aut są w normalnej sprzedaży, zawsze odpowiedź , którą otrzymamy będzie sprowadzać się, do zasiania w pytającym wątpliwości, i w sumie, rezygnacji z generatora wodoru. W bardzo wielu wypadkach ludzie rozmawiający na forach na tematy poświęcone wykorzystaniu alternatywnych źródeł energii padają ofiarą, tak zwanych "r-botów" są to, inteligentne programy, podszywające się pod prawdziwych ludzi, potrafiące prowadzić wręcz aktorską konwersację a mające za zadanie nadzorować czyjś interes, tylko nie twój. Na ten cel zainteresowane instytucje przeznaczyły milionowe sumy. Większość naszego społeczeństwa w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy, a takie informacje jak właśnie ta. traktuje jak science fiction. Niestety to smutna prawda. Kto nie wierzy niech zapyta fachowców od informatyki. oni wszystko wyjaśnią. Aby już dobitnie udowodnić powyższą tezę należało bu przypomnieć że około dziesięciu lat temu największy szachista świata Kasparow, przegrał w szachy z komputerem. Obecnie podobne systemy sa zainstalowane w kilku miejscach w Polsce.
 Wyjaśnienie: Rejestruje się osoba fizyczna, a potem wprowadza „bota” programy te, są też nazywane „robotami”. Czerpią one możliwe odpowiedzi z bogatej bazy danych. Uaktywniają się gdy natrafią na zbiór zdań odpowiadających ich algorytmowi reakcji w danych tematach. Może to również dotyczyć sfery intymnej. Człowiek prowadzący dyskusję na różnych forach, jest zupełnie nieświadomy że rozmawia z robotem. Przykłady można by mnożyć. Powyższe wyjaśnienie niektóre osoby odkrywają dopiero po długim czasie spędzonym na forach ,lub na innych stronach o których nie śmiem tu nawet wspominać, a których treści się można domyśleć. Powyższy monit powinien dać do myślenia wielu osobom zupełnie nieświadomym tego procederu. Podsumowując. Kasparow przegrał. Nie oznacza to jednak że ty masz przegrać i nie przegrasz, zaopatrując się w nowoczesne ogniwo wodorowe !
źródło No i weź tu z takimi gadaj to Ci powiedzą żeś elektroniczny:)

 Zobaczmy teraz co oferuje nam pewien wielbiciel Matrixa na stronie o znajomo wyglądającym adresie aleegrospecial.pl.tl (phishing?)
Geniealnie prosty w konstrukcji i w montażu i niezwykle skuteczny, generator wodoru do pojazdów spalinowych. Ten niby niepozorny pojemnik zazwyczaj wypełniony roztworem wodnym, tak naprawdę jest wypełniony po brzegi ubitymi banknotami o nominale stu złotych. Jeśli tylko przeliczysz ile rocznie dziesiątków tysięcy złotych zostanie ci w kieszeni, bo nie wydasz ich już na drożejące wciąż paliwo
 Czyli montujemy sobie w samochodzie elektrolizer, który rozkłada wodę na tlen i wodór i tą mieszaninę gazów podaje na wlot powietrza do silnika, dzięki czemu zamiast na benzynie jeździmy na wodzie.


 Jak to działa naprawdę:

H2 + ½ O2 = H2O   ΔH° = -286 kJ/mol
 
Oznacza to mniej więcej, że spalając mol wodoru i pół mola tlenu otrzymamy jakieś 286 kJ energii (wartość z tablic chemicznych). Problem w tym, że aby rozłożyć wodę na tlen i wodór musimy dostarczyć dokładnie tyle samo energii, w przypadku elektrolizy jest to oczywiście energia elektryczna. Prąd w samochodzie nie bierze się znikąd, większe obciążenie alternatora powoduje, że potrzeba więcej energii mechanicznej, czyli silnik musi spalić więcej paliwa. Silniki benzynowe pracują ze sprawnością około 30% (40% dla ropniaków:p) a więc z energii mechanicznej zmarnowanej na zasilanie tej cudownej maszynki odzyskamy mniej niż 30% (sprawność elektrolizy i alternatora) w związku, z czym nasz samochód zamiast spalać mniej będzie spalał więcej. Dodatkowo samochody nie są przystosowane do spalania wodoru i nie wiadomo jak takie paliwo na nie podziała.

Wszystkich tych "ficzerów" możemy doświadczyć zamawiając urządzenie zrobione z termosu i kilku kabli za jedyne 407 złotych, dodatkowo możemy też kupić płytę "Jak zrobić auto na wodę" za jedyne 38 złotych. Nic tylko kupować.


Update: Jeśli ten artykuł Cię nie przekonuje i chcesz kupić taką zabawkę to lepiej zrób ją sam za darmo!




wtorek, 1 marca 2011

Negative Ions

Pewien filtr wody z allegro ma ciekawe właściwości:


Jestem ciekaw czy nasze polski jony ujemne (zwane anionami) np. te z węgla który jest magnezem też to potrafią.
Aukcje filtrów to w ogóle niezła kopalnia absurdów, zobaczmy fragment innej:

 No to się porobiło jedna połowa cząsteczki wody ma inne pH od drugiej (niesymetryczne jakieś) może to dlatego że po elektrolizie mamy połowę tlenu i dwie połowy wodoru:). Niżej mamy kolejny fenomen zwany srebrem koloidalnym, tutaj oddalany na niższą półkę, albo nawet pod ladę.

Już mi się rysuje w głowie obraz bardzo ciekawego i nieznanego nauce indywiduum molekularnego, które to składa się z połowy cząsteczki wody, jonu srebra i dużej ilości elektronów, a ponieważ nasz filtr kosztuje tylko 1250 złotych (czyli znacznie mniej od LHC) jest to zakup niezwykle opłacalny.

screen jednej z aukcji w całości

poniedziałek, 28 lutego 2011

Sód - najstraszliwsza z trucizn

Jest na świecie pewna o zgrozo całkiem liczna grupa osób, która odrzuca wszystko to, co ogólnie znane twierdząc, że to spisek rządów, korporacji, żydów, masonów i cyklistów. Siłą rzeczy publikacje tych specjalistów od zaprzeczania nie raz trafią pod mój obstrzał drwin, ale nie zamierzam prostować ich bzdur gdyż nie ma to sensu a poza tym inni robią to lepiej. Tyle tytułem wstępu a teraz przejdźmy do tego, co w tytule:) 
Na stronie opisującej cudowne lekarstwo na raka, amigdalinę namierzyłem:
Reszta kwasu cyjanowodorowego (CN) i kwas cyjanowodorowy to dwie zupełnie różne substancje chemiczne, podobnie jak czysty sód (Na+) – jedna z najbardziej trujących substancji znanych człowiekowi – oraz chlorek sodu (NaCl), czyli sól kuchenna, są dwoma zupełnie różnymi substancjami.
No tak ktoś się popisał znajomością chemii twierdząc, że CN i HCN to coś innego zabrakło wiedzy przy stwierdzeniu, że Na+ i sód metaliczny to coś innego oraz tego że w NaCl znajduje się właśnie kation sodu. A teraz jeszcze, jako bonus powiem, że jeśli komuś z was, drodzy czytelnicy, zdarzy się wszamać większą ilość metalicznego sodu to zatruciem bym się nie martwił:

  

Magnez węglowy anion

Takie małe WTF na allegro:


WOW! Magnez który jest z węgla i do tego jest anionem za jedyne 49.99 PLN! Chyba się skuszę, ale najpierw przeczytam opis bo nie mam zielonego pojęcia co to to robi:
 Ponadto zawarty w kulkach masujących magnes i węgiel wydzielają specjalne aniony (jony ujemne),które usuwając toksyny z ludzkiego ciała zapewniają uczucie świerzości oraz dobre samopoczucie.
No to wiele tłumaczy, to są specjalne aniony i specjalna ortografia:)

Witamy w sieci!

Nie cierpię się rozpisywać, w zasadzie nie cierpię pisać wiec będzie do bólu krótko. Blog ten powstał zainspirowany głównie starą i od dawna nieaktualizowaną stroną Chemfan, a konkretnie działem „demaskator”, który to opisuje różne dziwne informacje około chemiczne zamieszczane w mediach i nie tylko. Ostatecznie do stworzenia tej loży przemądrzałych chemicznych szyderców skłonił mnie wpis na blogu pana Henryka Baranowskiego, który to umieścił tam bardzo ciekawe zdanie:
"Nie używaj w domu chemii. Do mycia soda oczyszczona, ocet, alkohol etylowy – żadnych proszków do prania, ani do dezynfekcji i mycia."
Jak widać unikamy chemii jak tylko możemy, najczęściej jest to chemia w książkach:) niech to krótkie zdanie zostanie motywem przewodnim tego bloga.