środa, 1 czerwca 2011

Generator wodoru DIY

 Jak obiecywałem wcześniej oto moja wersja urządzenia, które jest rzekomym źródłem nieskończonej energii. Ponieważ do konstrukcji urządzenia brałem to, co było pod ręką jego całkowity koszt to 0 zł(tutaj chcą za niego ponad 400zł).  
 Korpus wykonałem z półlitrowej butelki PET po jakimś napoju dla dzieci, ponieważ miała korek z „dzióbkiem”, który ułatwił wyprowadzenie przewodów na zewnątrz.
W środku butelki umieściłem elektrody miedziane (więcej o materiale na elektrody będzie później) wykonane poprzez nawinięcie na patyczki do szaszłyków około 30 cm drutu miedzianego 1.5 mm2 (typowy przewód podtynkowy). Między elektrodami umieściłem kawałki węża gumowego i skleiłem je razem taśma klejącą, do elektrod przylutowałem przewody, które wyprowadziłem na zewnątrz poprzez dziurę wycięta w korku.
Przez ten sam otwór wyprowadziłem również wężyk gumowy (średnica około 6 mm, wężyk od pompki do akwarium). Zatyczkę od korka użyłem do wykonania czegoś w rodzaju foremki na klej.
Całość zalałem klejem z pistoletu, jednak polecam do tego silikon gdyż moja wersja dość szybko stała się nieszczelna.
Urządzenie w całości prezentuje się tak:
 
 Teraz trochę o materiałach użytych do konstrukcji, przede wszystkim o elektrodach. Użyta przeze mnie miedź będzie ulegała reakcji na anodzie:

Cu → Cu2+ + 2e-

W efekcie jedna z elektrod będzie się roztwarzała i po pewnym czasie zniknie (u mnie po godzinie pracy nie widać żeby jakoś szczególnie się skurczyła). Idealnym materiałem na elektrody była by platyna jednak to spowoduje, że koszt urządzenia wzrośnie z 0 zł do jakiś 4000:) Innym dobrym i dostępnym materiałem wydaje się być grafit (jedyne, co może przeszkadzać to dość spory opór elektryczny) jednak nie chciało mi się obierać ołówków lub baterii i zostałem przy miedzi.

Do zasilania elektrolizera używałem zasilacza 18 V 400 mA, ale stwierdziłem, że to zbyt małe natężenie prądu i elektroliza przebiega zbyt wolno, po czym użyłem jakiegoś starego akumulatora NiCd 14.4 V, który na zwarciu powinien dawać kilka amperów. Przy takim zasilaniu (czyli przy podłączeniu do instalacji samochodowej też) elektroliza zachodzi po zalaniu urządzenia kranówką jednak znowu byłem niecierpliwy i żeby przyspieszyć proces dodałem do wody ze dwie łyżki bezwodnego węglanu sodu (akurat to miałem w domu), wodorowęglan sodu, czyli soda oczyszczona też powinien być dobry, odradzam sól kuchenną ze względu na wydzielanie się gazowego chloru. Dobrymi elektrolitami powinny być siarczany sodu, potasu oraz wodorotlenki sodu lub potasu (te ostatnie znajdziemy w preparatach typu „kret”)


Pracujące urządzenie wygląda tak:

video


Urządzenie nie było przeze mnie podłączane do jakiegokolwiek samochodu i nie polecam robienia tego gdyż może to spowodować więcej szkód niż pożytku, jednak jeżeli ktoś zastanawia się nad zakupem takiego urządzenia to jest to dokładnie to samo i lepiej wykonać je samodzielnie nie dając szansy na zarobek oszustom. Musicie jednak pamiętać że INSTALACJI URZĄDZENIA W SAMOCHODZIE DOKONUJECIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

 I na koniec jak już to zmajstrowałem to postanowiłem zrobić trochę piany:
video  

PS: Co ciekawego można zrobić z węglanu miedzi(II)?

13 komentarzy:

  1. To troche utrudni życie tym oszustom, aż wspułczuje ilości posądzeń o współprace z wielkimi korporacjami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny artykuł,podziwiam twoje chęci żeby udowodnić że wspaniałe hho to tak naprawdę banda oszustów którzy zarabiają na niewiedzy zwykłych ludzi.Pamiętam jak jeden z oszustów na allegro sprzedawał najzwyklejszy przekaźnik za ponad 200zł!!!! a tylko dlatego że podpisał go że jest do instalacji hho,taki przekaźnik w elektrycznym sklepie to koszt tylko 5zł, paranoja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko czemu generator wodoru do nabycia jest w internecie a nie
    w sklepach z częściami ?
    www.polska-gazowy-kuwejt.awsome.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekaw jestem bardzo jaki jest potencjał redox takiej wody oraz jej ph po potraktowaniu jej tym urządzeniem, jak wiadomo generatory wodoru są bardzo drogie weźmy chociaż avatari aque którego koszty wynosi 365zł , wkład starcza od 6-10 miesięcy.Jeśli ktoś ma możliwość pomiaru wody potraktowanej urządzeniem takiej domowej roboty opisanym przez autora prosiłbym o wklejeniu tutaj takich informacji ,całość może okazać się świetną alternatywą do obecnie drogich urządzeń tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potencjał redoks wody? a wiesz chociaż co to znaczy?
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Potencjał_redoks
      nikt Ci tego nie zmierzy bo czegoś takiego nie ma

      Usuń
  5. Jak to nie zmierzy? http://www.envag.com.pl/hydrologia-i-meterologia/mierniki-terenowe-wieloparametrowe/557-miernik-potencjalu-redoks-ysi-orp15-firmy-ysi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest pH-metr, mierzy pH poprzez pomiar potencjału elektrody wrażliwej na stężenie jonów wodorowych

      Usuń
  6. nic ci nie wypala? mi wypala cały czas jeden drut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic Ci się nie wypala,cokolwiek to znaczy, w tekście masz reakcje jakiej ulega miedź.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co kręcisz, chłopcze. Kiedy ja byłem młody i bawiłem się w elektrolizę wodnego roztworu NaCl przy użyciu miedzianych elektrod, to się gazowy chlor nie wydzielał. Wydzielał się za to, kiedy użyłem elektrod węglowych wydłubanych z bateryjki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógł się nie wydzielać ze względu na zbyt niskie napięcie, przy 12 V na miedzi, graficie i folii aluminiowej czuć wyraźny zapach chloru.

      Usuń
    2. Może reagować chlor z miedzią. Zazwyczaj albo tworzy się tlenek miedzi(I) i powstaje piękna, pomarańczowa ciecz,podobna do soku pomarańczowego (no niestety, pić nie można :/ ) albo przy chlorek miedzi (II) -ciecz robi się zielona, a na drugiej elektrodzie wydziela się miedź. Co do węglanu miedzi(II) a może hydroksywęglanu miedzi (II), to można zrobić octan przy krystalizacji powstają piękne( no po prostu cudowne) kryształy.

      Usuń