piątek, 10 kwietnia 2020

Oficjalne stanowisko WkurzonegoChemika odnośnie epidemii COVID19


Jeśli znasz siebie i swojego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem. 

Sun Zi

  Gruby wstęp, co nie? Trochę teorii: ślepą próbą nazywamy w farmakologii sposób prowadzenia badań substancji (lub innych produktów leczniczych jak np. magnetyczne zatyczki analne), w którym cześć pacjentów zamiast leku dostaje placebo i to względem efektywności placebo oceniana jest efektywność leku.
  To teraz wyobraźcie sobie taką sytuacje: jesteście chorzy a lekarz mówi – Jeśli nic nie zrobimy, ma pan tylko 99.9% Szans na przeżycie(polecam South Park S07E07), ale mamy eksperymentalny lek, nieprzetestowany pod względem bezpieczeństwa i skuteczność, ale spodziewamy się, że będzie działał niestety spodziewamy się również poważnych efektów ubocznych ze śmiercią włącznie, ale ze względu na brak badan nie wiemy o nim nic. Lek trzeba podać szybko, bo jak wystąpią poważne objawy to już za późno.  Co wybieracie? Nieznane prawdopodobieństwem zgonu od leku plus ryzyko, że i tak nie zadziała czy jednak znane prawdopodobieństwo zgonu (1/1000)?  Mediana wieku w Polsce to 41lat mniej więcej takie ryzyko jak podałem będzie dotyczyło większości Polaków względem zgonu na COVID19 a może nawet mniejsza, bo niektóre dane sugerują ogólne ryzyko na poziomie 0,1% lub niższym link. Jeżeli teraz ktoś zarzuci mi, że jestem miłośnikiem teorii spiskowych to zaznaczam, że to właśnie niezrozumienie dla idei ślepej próby jest pożywką dla altmedowców, antyszczepionkowców i innych homeopatów, a sytuacja, w której ktoś podaje nieprzetestowany lek całemu społeczeństwu to jakiś mokry sen miłośnika teorii spiskowych o BigPharma. Taka sytuacja miała miejsce i nazywa się ogólnokrajowa kwarantanna. No, ale jak to autorytety w medycynie mówią, że warto, że trzeba. Nie. Nauka nie zna autorytetów, nauka zna fakty, czy ktoś gdzieś zamknął cały kraj i zbadał skutki? Nie(no chyba, że Korea północna, ale to dowód, że nie warto)
  W chwili obecnej w sejmie RP zasiada 109 posłów, którzy w dzień wyborów mieli 60+ lat a najważniejsza osoba w państwie, poseł Jarosław Kaczyński ma lat 70. W wyniku zarażenia koronawirusem ma on jakieś 30razy większe prawdopodobieństwo zgonu od zdecydowanej większości Polaków. To właśnie, dlatego siedzicie w domach, choć nie wiadomo czy musicie (patrz Szwecja) i czy nie jest to gorsze od choroby, która dla większości z nas stanowi minimalne zagrożenie, czy podjąć znane ryzyko, które jest niskie czy te nieznane? Jeśli nie to na wybory i nie głosować na starych dziadów.  Idę do Castoramy kupić łom.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza